Brokuły to odmiana kapusty i mają więcej białka niż większość warzyw.
Należą do tej samej rodziny co kapusta i kalafior, a jednocześnie są niezwykle wszechstronne w kuchni. W sałatkach i zapiekankach sprawdzają się znakomicie — są sycące, lekkie i wspierają trawienie.
Marchew była kiedyś purpurowa — pomarańczowa to efekt prac hodowlanych.
W XVI wieku holenderscy hodowcy stworzyli odmianę w kolorze, który dziś uważamy za „normalny”. Bogata w beta-karoten marchew wspiera wzrok, skórę i jest świetną, zdrową przekąską do pracy.
Kiszona kapusta od wieków wzmacnia odporność i wspiera trawienie.
Fermentacja zwiększa zawartość witaminy C i dobroczynnych bakterii. Dawniej zabierana na długie wyprawy, chroniła żeglarzy przed chorobami i była podstawowym zapasem na zimę.
Papryka ma więcej witaminy C niż cytryna — zwłaszcza czerwona i żółta.
Pokrojona w paski z lekkim dipem jest szybkim, naturalnym zastrzykiem energii po treningu. Świetnie sprawdza się także w sałatkach i daniach grillowanych.
Ziemniaki uratowały Polskę przed głodem w XVIII wieku.
Szybko rosną, dobrze plonują nawet na słabszej glebie i są niezwykle sycące. Pieczone ze skórką dostarczają potasu wspierającego pracę mięśni — proste, pewne i zawsze udane danie.
Cebula działa jak naturalny antybiotyk dzięki kwercetynie.
Związek ten hamuje rozwój bakterii i wirusów, a surowa cebula pomaga łagodzić katar. Łzy przy krojeniu mają więc pewne uzasadnienie — uwalniane związki siarkowe oczyszczają drogi nosowe.
Buraki poprawiają wydolność sportową dzięki naturalnym azotanom.
Azotany rozszerzają naczynia krwionośne, poprawiając dotlenienie mięśni. Wielu biegaczy pije sok z buraków przed zawodami, a pieczone buraki z ziołami są pełne smaku i energii.
Ogórek składa się aż w 96% z wody.
Doskonały na nawodnienie po upalnym dniu lub imprezie — nic dziwnego, że cenili go już starożytni Rzymianie. Jest lekki, orzeźwiający i idealny do sałatek oraz kanapek.
Szpinak zawiera żelazo, ale najlepiej działa w połączeniu z witaminą C.
Dodatek soku z cytryny zwiększa jego przyswajalność nawet sześciokrotnie. To idealny składnik zielonych smoothie i sałatek, szczególnie u osób z niskim poziomem żelaza.
Botwina ma więcej żelaza niż niektóre rodzaje mięsa.
Młode liście buraka są wyjątkowo wartościowe i delikatne. Gotowana z jajkiem staje się wiosennym klasykiem, który dostarcza mnóstwo witamin i minerałów.
Koper pomaga na wzdęcia i uspokaja układ trawienny.
Zawarty w nim olejek karwonowy działa rozkurczowo, dlatego warto dodawać go do potraw ciężkostrawnych i dań z roślin strączkowych. To jeden z najstarszych naturalnych „lekarzy kuchennych”.
Por zawiera więcej polifenoli niż czerwone wino.
Bogaty w allicynę i kaempferol wspiera drogi oddechowe i odporność. W starożytnym Rzymie jedzono go przed przemówieniami, aby wzmocnić głos — warzywo o zaskakująco długiej historii.
Pasternak smakuje jak połączenie pietruszki i marchewki.
To zapomniane warzywo zyskuje popularność dzięki słodkiemu smakowi po upieczeniu. Świetnie nadaje się na puree i jako ciekawa alternatywa dla tradycyjnych ziemniaków.